Dobry wieczór Państwu! – „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” (Teatr Zagłębia w Sosnowcu)

Rewia kojarzy się z ogromnym przepychem, blichtrem, kolorowymi piórami, cekinami, wspaniałymi tańcami oraz zachwycającą muzyką. Jacek Mikołajczyk postanowił podejść do tego trochę inaczej, nieco ryzykownie i w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu stworzył… rewię industrialną.

A wszystko swój początek ma w rewii, która powstała w latach 30. w Ameryce. „Pins and Needles” to stworzony przez członkinie Międzynarodowego Związku Zawodowego Pracownic Przemysłu Odzieżowego spektakl, w którym autentyczne krojcze, fastrygantki i operatorki maszyn do szycia śpiewały o najważniejszych wydarzeniach ówczesnego życia społecznego i politycznego, spoglądając na nie z własnej perspektywy: działaczek robotniczych, ale też zwyczajnych, czasem zakochanych dziewczyn. Przedstawienie okazało się ogromnym sukcesem, ponieważ panie zagrały je na Broadway aż 1108 razy! W tych kobietach musiała być moc!

W „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” reżyser Jacek Mikołajczyk (dyrektor Teatru Syrena oraz jeden z najlepszych polskich znawców i twórców musicalu) postanawia przenieść piosenki z broadwayowskiej rewii do industrialnego Sosnowca. Jak wyszło?

Wszystko tworzy klarowną całość – zaczynając od tekstów piosenek przetłumaczonych przez Jacka Mikołajczyka (idealnie wprowadzony kontekst lokalny oraz współczesne odniesienia – np. pojawienie się postaci Recepa Erdogana, Władimira Putina, Donalda Trumpa oraz Kim Dzong Una). Na scenie widzimy drabiny pozorujące szyby kopalniane, ale również pomnik Jana Kiepury, który na co dzień można spotkać na sosnowieckiej Patelni. Wszystko pojawia się na wysuwanych z góry plakatach, co znacznie ułatwiało zmianę scenografii, której autorem jest Grzegorz Policiński. Swoistym uzupełnieniem tych nawiązań są również kostiumy autorstwa Ilony Binarsch (wystarczy spojrzeć na zdjęcie) oraz choreografia, nad którą pracowali Jarosław Staniek i Katarzyna Zielonka (również współpracujący z Jackiem Mikołajczykiem przy ostatniej premierze Teatru Syrena, czyli „Rock of Ages”) – te tańce z kilofami i łopatami! Cudo!

Co do ekipy aktorskiej to zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. W szczególności ich zdolnościami wokalnymi, bo pamiętajmy, że to nie jest teatr muzyczny, a wiadomo jak to w takim przypadku bywa. Czasami jest to równia pochyła. Jednak nie tutaj! Widać, że cały zespół czuje ducha tej specyficznej rewii – wspaniale wykonują swoją pracę i przy okazji bardzo dobrze się bawią.  Na wyróżnienie zasługuje na pewno nasza przewodniczka, czyli Mirosława Żak – konferansjerka, której dojrzewanie do tej roli obserwujemy na scenie (bo przecież miał być Olivier Janiak, ale… nie dotarł. Nie wnikajcie – musicie to sami zobaczyć). Aktorka z niezwykłą gracją wprowadza nowe rekwizyty, a także myli tytuły oraz nazwiska aktorów. Jednym słowem – niech żyje zgrabność! Wiele w jej roli interakcji z publicznością, co daje dużo śmiechu i zabawy. Widziałam ją już wcześniej w Teatrze Miejskim w Gliwicach w spektaklach „Miłość w Leningradzie”oraz „Miasto we krwi”. Zawsze zauważałam, że szaleństwo ma we krwi i tutaj niewątpliwie jej się to przydaje. Nawet we foyer było słychać takie głosy, że najbardziej ludziom podobała się pani konferansjerka. Małgorzata Saniak-Grabowska – jaki ta kobieta ma mocny głos! Z takimi warunkami to ona powinna występować w jakimś teatrze muzycznym, naprawdę. Czyniłaby tam cuda! Tak samo Przemysław Kania. Co oni robią w teatrze dramatycznym, ja się pytam?! Moją uwagę zwrócił również Tomasz Muszyński i to dlatego, że w swojej manierze śpiewania cały czas przypominał mi Michała Chludzińskiego – no kropka w kropkę! Nawet fizycznie są trochę podobni 🙂

To bardzo rozrywkowy i zabawny (przede wszystkim za sprawą przeuroczej pani konferansjerki) spektakl, chociaż mam pewne wątpliwości, czy osoby spoza Sosnowca, które nie znają szerszego kontekstu, byłby w stanie zrozumieć niektóre żarty oparte na lokalnych odniesieniach. To trzeba sprawdzić. Jednak tak poza tym – bardzo dobra robota panie Mikołajczyk!

Premiera: 3 stycznia 2020 roku
Obejrzałam: 4 stycznia 2020 roku

 

2 myśli w temacie “Dobry wieczór Państwu! – „Przodownicy miłości. Rewia związkowo-robotnicza” (Teatr Zagłębia w Sosnowcu)

  1. A ja uważam właśnie, że super robić spektakle dla.lokalnej społeczności. To fascynujące rozumieć coś w malej grupie. 😊 Takie spektakle łączą społeczności i to jest mega cudowne. Jestem Kurpianką i chętnie bym się na coś takiego wybrała, gdzoe żarty byłyby dopasowane jedynie do naszej grupy. Fajnie! 😊

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: