Legenda głosi, że coś kiedyś poszło zgodnie z planem – Literacki Sopot 2019

Nigdy wcześniej nie byłam na festiwalu Literacki Sopot i jechałam tam z nieskrywaną radością oraz ogromną ciekawością. A jak było?

Czytaj dalej „Legenda głosi, że coś kiedyś poszło zgodnie z planem – Literacki Sopot 2019”

Reklamy

Każdy z nas jest trochę chory – „20 najśmieszniejszych piosenek na świecie” (Teatr Polski we Wrocławiu)

– Chciałabym dzisiaj zaprosić was na
grupową terapię do psychoterapeuty!
– Ale mi nic nie jest! – tak pewnie zabrzmi odpowiedź wielu z was.
– Na pewno? A pijaństwo? Mania wyższości?
Miłość a później złamane serce? To nic?

Czytaj dalej „Każdy z nas jest trochę chory – „20 najśmieszniejszych piosenek na świecie” (Teatr Polski we Wrocławiu)”

Drzwi są najważniejsze! – konferencja prasowa przed spektaklem “Hotel Westminster”

Blogerka na konferencji prasowej? Jasne, to dzieje się coraz częściej. Jednak dla mnie ta była pierwszą i nie ukrywam, że poszłam tam trochę zestresowana. Okazało się jednak, że chyba nie było czym.

Czytaj dalej „Drzwi są najważniejsze! – konferencja prasowa przed spektaklem “Hotel Westminster””

Męski świat – „Leningrad”, IMPART we Wrocławiu

 „Męskie rozmowy, takie o życiu i śmierci, a rano – zrobię jajecznicę!”. Pamiętacie ten cytat? Klasyk klasyków, jeżeli chodzi o bajki. Nawiązałam do niego, bo „Leningrad” to też takie rozmowy o życiu i śmierci, ale z dodatkiem miłości i kobiet oraz bez jajecznicy. Chociaż… kto tam wie, co panowie robią za kulisami? 😉

Czytaj dalej „Męski świat – „Leningrad”, IMPART we Wrocławiu”

Bolesne niedopowiedzenie – „I że cię nie opuszczę” (warszawski Teatr Dramatyczny)

Aldona Figura przedstawia nam studium przypadku przemocy. Najważniejszym dla mnie jest to, że w tym wszystkim widzimy również, jak się ona rodzi oraz jakie są jej efekty.

Czytaj dalej „Bolesne niedopowiedzenie – „I że cię nie opuszczę” (warszawski Teatr Dramatyczny)”

Donżuaneria po rosyjsku – „Kilka scen z życia” (warszawski Teatr Dramatyczny)

Spektakl oglądało się przyjemnie, ale nie wzbudził we mnie ogromnych emocji. Czułam się jak neutralny obserwator, który podgląda pełne problemów życie grupy znajomych sobie osób. I nic więcej.

Czytaj dalej „Donżuaneria po rosyjsku – „Kilka scen z życia” (warszawski Teatr Dramatyczny)”